jestem tym, kim jestem.

jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź. oboje będziemy szczęśliwi.

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!


nie przepadałam za tą piosenką, dopóki nie wsłuchałam się w słowa. po prostu taki przekaz, że aż mi się serce ściska. płaczę, nie wiem czemu, może po prostu mam na to ochotę. mam czasem takie dni, że nic mi się nie układa. boli mnie to, że zawsze kiedy stawiam krok do przodu, to cofam się o dwa. boli mnie to, że nie wiem czy mogę ufać mojej przyjaciółce [nie dominice :D]. boli mnie, bo nie powinno tak być. przykro mi po prostu. ale może moje życie właśnie takie miało być.



just gonna stand there and watch me burn
but that's alright because i like the way it hurts
just gonna stand there and hear me cry
but that's alright because I love the way you lie...

będziesz stał tam i patrzył jak płonę,
ale w porządku, bo lubię sposób w jaki ranisz,
będziesz stał tam i słuchał jak płaczę,
ale w porządku, bo kocham sposób w jaki kłamiesz.


`gocha.
02.09.2010 o godz. 14:12
i od jutra szara rzeczywistość nas wita. dopiero teraz zdałam sobie sprawę z tego, że czeka mnie codzienne wstawanie o 6, nauka...

deszczu wypierdalaj!
chociaż w sumie może to i dobrze, że nie ma ładnej pogody.
przynajmniej jakaś motywacja żeby iść do szkoły.
w sumie to już wolę siedzieć tam z ludźmi niż w domu przed komputerem...

czuję się jakaś taka szczęśliwa. mimo wszystko. ale szczęście nie jest przecież stanem wiecznym. zresztą też i nie okresowym. szczęście to po prostu taki skurcz serca, którego doznaje się czasami, kiedy człowieka przepełnia taka radość, że wprost trudno ją znieść. znika równie szybko jak się pojawia i nie ma go, dopóki nie nadejdzie znowu, by sprawić, że człowiek uzna życie za coś wspaniałego.

`gocha.
31.08.2010 o godz. 20:17
ludzie lubią komplikować sobie życie, jakby już samo w sobie nie było wystarczająco skomplikowane.

sierpień 2005. środek lata. piękna pogoda.
sierpień 2010. chyba zaraz spadnie śnieg.
powoli zaczynam wierzyć w datę 21.12.2012. :D

teraz prawie wszyscy piszą blogi. o wszystkim co się da.
wydaje mi się, że tylko dlatego, że blog do niczego nie zobowiązuje. na blogu można pisać co się chce. i to jest właśnie fajne - nie trzeba myśleć o zasadach, ale o tym, co się ma do przekazania, w formie zwykłego, pisanego swoim stylem tekstu. piszę, bo...
właściwie do końca nie wiem dlaczego. bo tak mi się zachciało. może też dlatego, że z jakąś częścią ludzi w życiu nie udało mi się dogadać. a chciałam coś im powiedzieć. może inni to zrozumieją, skoro tamci nie mieli cierpliwości...

`gocha.
31.08.2010 o godz. 15:49
hej, tu dominika.

nic mi się nie układa, wszystko jest posrane.
ale szczęście, że mam przyjaciółkę i ona zawsze stara się w jakiś sposób pomóc.

deszczu, wypierdalaj!

jutro do szkoły, chce wam się? bo mi nie.

za największe zło kapitalizmu uważam okaleczenie osobowości. złem tym dotknięty jest cały nasz system edukacyjny. uczniom nazbyt silnie wpaja się idee współzawodnictwa, kazać im uznawać żądzę odnoszenia sukcesów za podstawę przyszłej kariery.

Albert Einstein

`dominika.

Tagi: nasranee .
31.08.2010 o godz. 15:12
hej, jestem gośka i będę prowadzić tego bloga z moją przyjaciółką (która pewnie niedługo tu wejdzie i coś skrobnie :D). wyrzucimy z siebie to, czego nie możemy utrzymać w środku, co przyjemne, ekscytujące, ale również poplątane i męczące.

nie ma zbyt wiele czasu, by być szczęśliwym. dni przemijają szybko. życie jest krótkie. w księdze naszej przyszłości wpisujemy marzenia, a jakaś niewidzialna ręka
nam je przekreśla. nie mamy wtedy żadnego wyboru.
jeżeli nie jesteśmy szczęśliwi dziś, jak potrafimy być nimi jutro?


— Phil Bosmans

pamiętacie, kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. leżeliście w nocy w łóżku, zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście. Święty Mikołaj, Zębowa Wróżka, książę z bajki - byli na wyciągnięcie ręki. ostatecznie dorastacie. pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają. większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.
pod koniec dnia, wiara to zabawna rzecz. pojawia się, kiedy tak naprawdę tego nie oczekujesz. to tak, jakbyś pewnego dnia odkrył, że baśń może się nieco różnić od twoich wyobrażeń. zamek, cóż, może nie być zamkiem. i nie jest ważne "długo i szczęśliwie", ale "szczęśliwie", teraz. raz na jakiś czas, człowiek cię zaskoczy, i raz na jakiś czas człowiek może nawet zaprzeć ci dech w piersiach.

`gocha.
30.08.2010 o godz. 22:33
statystyki